Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2020

2/2020 Zające i jaja na twardo

Oj, dziwna będzie Wielkanoc w tym roku.

Zdecydowanie święta wielkanocne zawsze należały do moich ulubionych i, chyba zupełnie inaczej niż dla większości osób, są i były dla mnie czasem refleksji i pewnych podsumowań. W tym roku te refleksje są jakieś inne, bo i święta nie będą takie, jak zawsze - bez tradycyjnych uroczystości, skromniejsze, ale może nie gorsze... może lepiej powiedzieć, że będą wyjątkowe i z całej tej sytuacji wyciągnąć coś wartościowego dla siebie. Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, kiedy wszystko minie, wróci do pewnej "normalności" (chociaż ta "normalność" może okazać się zupełnie inna niż się spodziewamy), a ja z dystansu będę umiała spojrzeć na całe to doświadczenie. W tym momencie mogę powiedzieć, że cieszę się, że mam w moim życiu niektórych ludzi, że ci najbardziej wartościowi i najważniejsi zostali. I dziękuję im, że mogę spokojnie cieszyć się swoją samotnością, bo wiem, że nie jestem sama. 

Wracając do tematu Wielkanocy... nie lubię robić świątecznych kartek. Ani wielkanocnych, ani bożonarodzeniowych, chociaż tych drugich chyba bardziej. Jakoś mi nie leżą, nie wychodzą i chociaż słyszę komentarze, że są fajne, ładne itp. to ja sama nigdy nie jestem z nich do końca zadowolona. 

I może na przekór sobie, z tym poczuciem, że wiele rzeczy stanęło w tym czasie na głowie, że święta będą nie do końca takie jak trzeba, zawzięłam się i zrobiłam wielkanocne kartki. Pewnie ich nie wyślę, ale nie szkodzi. Postawię na półeczce obok innych zbieraczy kurzu i to będą moje świąteczne dekoracje.

Nie byłabym sobą, gdybym nie podeszła do tematu nieco przekornie. Tak, zrobiłam kartki, ale moje kartki to... mikruski o wymiarach 10,5 cm x 10,5 cm. Na tyle starczyło mi pary ;) I do tego nie są typowo tradycyjne, raczej z przymrużeniem oka, szczególnie ta z jajem. 

Tyle mojego gadania, teraz niech przemówi obraz:



Kartka z jajem na twardo powstała z myślą o amatorach jajek z majonezem ;) A tak na poważnie to myślę, że to takie trochę ironiczne podejście do świątecznego stołu i tego, co tak naprawdę w tych świętach ważne. Przy okazji zgłosiłam się na wyzwanie ScrapElektrowni. Miało być z jajem, ale nie z pisanką. Wyszło?



Druga kartka to zające w kolorze waty cukrowej. W sumie mogłam wszystkie pomalować na różowo... może wyglądało by lepiej? Naprawdę mam problem ze świątecznymi kartkami...



Statystyki blogowe mówią mi, że ktoś tu zagląda. Bardzo mnie to cieszy. Jeśli macie ochotę zostawić mi ślad swojej obecności w postaci komentarza, będę ogromnie wdzięczna. Może to być nawet coś w stylu: "tylko nie rób już więcej wielkanocnych kartek" ;) Ja obiecam odwdzięczyć się miłym słowem :)

Pozdrawiam,


No i małe lokowanie produktów na koniec:

środa, 5 kwietnia 2017

08/2017 Mediowe pisanki

Jakiś czas temu zaangażowałam się nieco bardziej w pomoc na rzecz Hospicjum Dziecięcego "Busztynowa Przystań" w Gdyni. Wspólnie z gronem fantastycznych, bardzo zdolnych i niezwykle sympatycznych kobiet spotykamy się raz w miesiącu i przygotowujemy razem prace, które później trafiają na facebookowy bazarek, gdzie za datek na rzecz Hospicjum można zostać ich właścicielem. Na bazarku znaleźć można mnóstwo przedmiotów - od skrzynek po jabłkach, które z pomocą profesjonalnych farb kredowych zyskują nowe życie i stają się prawdziwą ozdobą domu, przez przepiękne ikony tworzone techniką decoupage, tak cudne, że nie odda ich żadne zdjęcie, bibeloty, które cudnie "zagracą" każdą przestrzeń (tak, uwielbiam zbieracze kurzu! ale jak coś jest piękne, to jak tego nie kochać? ;)) po kartki na różne okazje, w różnych stylach. Nasz bazarek to istny zawrót głowy. Każdy z wystawianych przez nas przedmiotów jest inny, tak jak inna jest każda z nas i to właśnie jest piękne :)

Na jedną z aukcji, które odbyły się jakiś czas temu przygotowałam dwie mediowe pisanki:


Bazy w postaci styropianowych jajek pokryłam gesso, nadałam im nieco faktury dzięki użyciu gazy. Na górze umieściłam bogatą kompozycję pełną różności - kwiatów, pręcików, kuleczek na druciku, mikrokulek, koralików, wstążeczek, sznurków i koronek... czego tam nie ma ;) Całość utrzymana jest w bardzo wiosennej, radosnej kolorystyce:



Pisanki znalazły już właścicielkę, ale na bazarku Bursztynowego Kramiku znajdziecie więcej cudnych przedmiotów prosto spod rąk zdolnych rękodzielniczek. W każdy czwartek o godzinie 20:00 rusza nowa porcja aukcji, które trwają przez 72 godziny. Zachęcam gorąco do polubienia strony Bursztynowego Kramiku i naszego bazarku

Tworzenie prac na tak szczytny cel sprawia naprawdę wielką radość i satysfakcję i nie są to puste słowa. Jeśli mieszkacie w Trójmieście lub w okolicy (bliższej lub dalszej tak, jak ja, bo do Gdyni mam całe 40 km), lubicie wszelkie formy rękodzieła, macie ochotę spotkać się z fajnymi, kreatywnie zakręconymi babeczkami to zapraszam Was serdecznie do udziału w kolejnym kreatywnym spotkaniu, które odbędzie się 20 kwietnia o godz. 17:00, tradycyjnie w Deco Hobby w Gdyni. Na stronie Bursztynowego Kramiku zawsze znajdziecie informacje o naszych spotkaniach. 

Pozdrawiam cieplutko,

Ivy

Do stworzenia pisanek przydały się takie przydasie ;)

Kule na druciku zielone 25 szt.http://scrapakivi.com/sklep-scrapbooking/index.php?id_product=1017&controller=product&id_lang=7
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...