Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na różne okazje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na różne okazje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2020

7/2020 Fruwające motyle

Kocham fiolet i zawsze, gdy tylko sięgam po ten kolor, przypominam sobie, jak bardzo. To jeden z moich ulubionych kolorów, jeśli nie kolorystyczny numer jeden. Uwielbiam go od dziecka, odkąd tylko pamiętam - od delikatnych, liliowych odcieni bzu, przez intensywną barwę lawendy po prawie czarny kolor oberżyny. I chociaż wiele osób uważa fiolet za kolor trudny, nudny i ponury, bo kojarzący się z pogrzebem, dla mnie jest po prostu cudowny, optymistyczny, pasujący niemal do każdej innej barwy, romantyczny, zgodny z moją melancholijną, myślicielską naturą.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam pełną fioletów kartkę skomponowaną z papierów Lacy Sunset. Wykorzystałam w niej chyba wszystkie odcienie fioletu, jakie znajdziecie w tym zestawie papierów:


Kartkę skomponowałam z kawałków papierów, których brzegi przycięłam ozdobnym dziurkaczem i wykrojnikiem. Całość potuszowałam i podkleiłam na kosteczkach dystansowych, żeby warstwy były widoczne:


Główną ozdobą kartki pozostaje jednak kwiatowa kompozycja na bazie eleganckich róż w kolorze ecru, uzupełniona mnóstwem papierowych listków, dratwą, kawałkami koronki i pręcikami w kiściach w pięknym odcieniu fioletu:


W kolekcji Lacy Sunset znajdziecie też lubiane przez wiele osób elementy do wycinania, przede wszystkim na dołączonych do niej paskach. Koronkowe listki, które widoczne są w kwiatowej kompozycji wycięłam jednak z arkusza Lacy Sunset #2. Została mi z niego również duża stokrotka, którą z pewnością wkrótce wykorzystam w jakiejś pracy :)


Lekkości całej pracy dodają fioletowe motyle:




"Fioletowość" kartki podkreśliłam bazą w pięknym, lawendowym odcieniu. Całość zamknęłam w pudełku z tego samego papieru:




A tę bardzo fioletową kartkę zgłaszam na wyzwanie na blogu Tworzę w jednym kolorze:


Miłego dnia :)


A te produkty z Rapakivi wykorzystałam w mojej pracy:

czwartek, 9 kwietnia 2020

5/2020 Motylem jestem, czyli box na poprawę humoru

Kiedy dajecie komuś prezent? Pewnie na urodziny, imieniny może, z okazji świąt, ważnej wspólnej rocznicy. A czy dajecie prezenty ot tak, po prostu, bez żadnej przyczyny, z porywu serca albo dla pokrzepienia ducha?

To pudełeczko powstało na zamówienie kilku koleżanek z pracy, które chciały pocieszyć jedną z nich. Pocieszyć, bo... dostała awans i została przeniesiona do innego działu. Niby awans jest powodem do radości, ale dla wrażliwej duszy ta zmiana okazała się dość trudna. Relacje koleżeńskie przetrwały oczywiście te turbulencje, ale panie postanowiły wywołać uśmiech na twarzy swojej jeszcze niedawnej sąsiadki zza biurka. A ponieważ adresatka tego boxa wprost kocha motyle... powstało takie motyle pudełko:


A w środku... jeszcze więcej motyli:





Cały box to właściwie dwa kolory - delikatny róż i kremowy. Dodatkowo, żeby nadać całości bardziej romantycznego charakteru, dość mocno potuszowałam brzebi papierów sprawiając, że pudełko elegancko się "zestarzało". Koronki, kwiatuszki, drobne pręciki - wszystko to dodaje całości bardzo dziewczęcy charakter.

Ścianki boxa to jeszcze więcej motyli:



wykrojnikowy aforyzm:


i piękna słowa wybrane przez koleżanki:


Naprawdę dobrze jest czasem podarować coś komuś bez powodu i świetnie przygotować dla kogoś taką pracę :)

Pozdrawiam serdecznie,



A wszystko to znajdziecie w Rapakivi:

wtorek, 31 marca 2020

1/2020 Zielono mi

Oj, jak strasznie długo mnie tu nie było. Adam mówi, że wracam tak jakby na rocznicę ;) Może przyjdzie taki moment, kiedy napiszę, dlaczego tak długo mnie tu nie było, ale teraz jakoś nie mam do tego głowy. Ciężko tak w kilku zdaniach podsumować trzy lata blogowego niebytu.

Długo się wahałam, czy wracać tutaj, czy znaleźć sobie inne miejsce w sieci, ale pomyślałam, że na inne miejsca i inne formy przyjdzie jeszcze czas.

Póki co jest więc ta moja galeria skrawków/ścinek/scrapków... takie trochę wycinki z mojego życia.

Postaram się bywać tutaj częściej i mam nadzieję, że tym razem się uda. Mam co pokazać, bo to, że nie było mnie tutaj, nie znaczy, że tak sobie scrapowo gnuśniałam ;)

Na optymistyczny początek zielona kartka. 

Bazy DL to ostatnio mój nr 1 ze wszystkich bazowych formatów. Jakoś nie potrafię się od niego uwolnić. Tym razem sięgnęłam po kremową bazę z papieru 300 g. Cała kartka to wariacje na temat dwóch papierów - zielonej krateczki Jolly&Bright #5 oraz kremowych koronek Lacy Sunset #5


Jeśli wiosna to nie mogło zabraknąć wiosennych ptaszków, które umieściłam na tle wiosennej ptasie budki wyciętej z papierowych ścinek. Ptaszki to urocze tekturkowe maluszki, które w naszym sklepiku znajdziecie również w wersji nieco większej oraz w romantycznym serduszku.


Kolejny raz sięgnęłam też po moje ulubione papierowe kwiaty - duże eleganckie róże i małe klasyczne różyczki. Z papierowych ścinek powycinałam listki, całe mnóstwo jak to zazwyczaj bywa u mnie. Dodałam też zielone pręciki, a kwiatowe kompozycje uzupełniłam białą dratwą.



Na kartce pojawił się też tekturkowy napis. Uniwersalne "serdeczne życzenia" sprawiają, że nadaje się ona na wiele okazji - może być kartką urodzinową, imieninową, ale jest dostatecznie romantyczna by być dodatkiem dla młodej pary lub jubilatów obchodzących kolejną rocznicę ślubu.


Pracę przygotowałam na wyzwanie na blogu Rapakivi. Już 90-te! Jak ten czas leci....

Tym razem na zwycięzcę czeka wyjątkowo okazała nagroda:


Szczegóły dotyczące wyzwania znajdziecie tutaj --> klik, klik

A że kartka jest zielona to zgłaszam ją na zielone wyzwanie na blogu Tworzę w jednym kolorze :)



Pozdrawiam wiosennie :)




A w pracy wykorzystałam takie produkty wprost ze sklepu Rapakivi:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...