sobota, 1 października 2011

Ślubnie...

Prosta kartka ślubna przygotowana na specjalne zamówienie. Prosta, bo wykonana z fantastycznych papierów, których nie chciałam zakrywać zbyt dużą ilością dodatków. Okienko z wywijanymi różkami już pojawiło się wcześniej (o tu), ale tym razem kartka ma tradycyjną bazę, taką składaną "na dwa". Dodatki to tradycyjnie - kwiatuszki delikatnie posypane brokatem, listki (zielone pokryte glossy accents i kremowe najpierw pomalowane biszkoptowym liquid pearls, a potem crackle accents) i delikatne perełki. Odrobina przeszyć i napis wydrukowany na ślicznym, mieniącym się perłowym papierze - okładka kartki już gotowa. Z papieru w maleńkie kwiatki wycięłam też kieszonkę na pieniężny prezent, którą wkleiłam w środku kartki, a na perłowym papierze umieściłam życzenia. Wyszło prosto, elegancko i romantycznie. Tak, jak miało być :-)




Pozdrawiam ciepło :-*

sobota, 24 września 2011

Vintage white

Kartka przygotowana na wyzwanie na blogu The Shabby Tea Room, a poza tym... efekt walki z dopadającą mnie ostatnio chandrą o_0 Więc, żeby sobie poprawić humor i zająć głowę czymś duuuużo przyjemniejszym niż to o czym (chcąc nie chcąc) bez przerwy myślę, postanowiłam władować na tę kartkę wszystko to, co lubię. Więc znalazły się na niej rzeczy, które permanentnie uwielbiam - przeszycia, kwiatki, mnóstwo listków, wstążki i perełki - oraz takie, które lubię okazjonalnie i akurat w tym momencie mam na nie wielką ochotę - przetarcia, marszczenia i przedarcia, decoupage'owe akcenty, papierowe koronki, brokat i... zegary (efekt działania ostatnio maltretowanych przeze mnie papierów).

Wyszło trochę dziwnie, więc adekwatnie do mojego dziwacznego nastroju. No i po skończeniu całości nasunęło mi się jedno pytanie: czy aby tego wszystkiego nie za dużo? Hmmm... Oceńcie sami:



Pozdrawiam :-)

czwartek, 22 września 2011

Srebrne gody... na złoto ;-)

Kartka przygotowana na 25-lecie ślubu Adaśkowej Cioci i Wujka. W odcieniach złota, troszkę "starawa", w klimacie, który (biorąc pod uwagę wystrój ich domu) chyba lubią Jubilaci.


Jestem bardzo zadowolona z efektu, który uzyskałam barwiąc serwetkę distressami, a potem obficie posypując perfect pearls w odcieniu starego złota. Żeby całość się nie rozmazywała użyłam... lakieru do włosów... ot, taka domowa fiksatywa ;-P


Chciałam, żeby kartka była nie tylko elegancka, ale miała też taki "starociowy" charakter, dlatego pojawił się na niej też decoupage'owy akcent w postaci listków. Oprócz tego popularne białe kwiatuszki pokryłam glossy accents, a standardowe pręciki wymieniłam na perłowe.


Jubilaci byli zadowoleni - kartka trafiła do nich w zeszłym tygodniu, szczęśliwego 13-tego. A Wam jak się podoba?

Miłego wieczoru :-)

czwartek, 8 września 2011

Na fioletowo i na niebiesko

Dwa pozostałe tagi przygotowane na kolorowe wyzwania na blogu Craft Artwork. Z obu jestem bardzo dumna, bo mimo, że i fioletowy i niebieski bardzo lubię, to praca z tymi kolorami... hmm... masakra o_0

1. Niebieski - trochę marynistyczny z kwiatowo - motylkowym akcentem. Motyla uwielbiam :-))) Wykonany w banalny sposób - rozmazane paluchem na papierze liquid pearls i stempel odbity tuszem kredowym. Całość trochę długo schnie (najpierw pearlsy, potem tusz) i czasem nierówno się odbija (bo tusz średnio radzi sobie na śliskiej powierzchni), ale efekt moim zdaniem świetny ;-)



2. Fioletowy - przykład tego, co można zrobić mając do dyspozycji jeden jedyny arkusz papieru w fioletowym kolorze (teraz to już nawet tego jednego nie mam,bo spory kawałek zużyłam własnie do taga o_O) oraz fioletowopodobnego distressa.



Oczywiście te tagi, podobnie jak tamte z poprzedniego posta zgłaszam do craftartworkowych wyzwań.

Buziaki :-*

środa, 7 września 2011

Tag x 3

I znów niechcący zrobiłam sobie dłuższą przerwę w blogowaniu, co nie znaczy, że scrapowanie też odłożyłam na bok. Trochę nazbierało się rzeczy do pokazania - takich robionych na zamówienie i fotografowanych w pośpiechu, ale nimi zajmę się innym razem. Dzisiaj 3 tagi na kolorowe, tagowe wyzwania na blogu Craft Artwork. Produkowane z mniejszymi lub większymi przerwami w ostatnim tygodniu, gdzieś w wolnych chwilach między mnóstwem spraw do załatwienia od zaraz albo na wczoraj... No, ale za to produkowane z ogromną frajdą :-)))

Więc w kolejności nielosowej - od tego najmniej lubianego do tego, z którego najbardziej jestem dumna:

1. Czerwony... hmm... koncepcja była niezła, w praktyce wyszło średnio. Po kilku znaczących zmianach ostatecznie tag prezentuje się tak:



2. Zielony wyprodukowany najszybciej ze wszystkich, tak bez zbędnego nad nim gdybania.



3. No i mój ulubiony - brązowy podartus :-)))



Wszystkie zgłaszam oczywiście na artworkowe wyzwania.

Pozdrawiam ciepło :-*

piątek, 15 lipca 2011

Magnesowa wymianka

Pomysł na wyprodukowanie magnesów zrodził się w mojej głowie dość dawno temu. Z tego też względu naciągnęłam Adama na zakup folii magnetycznej, która przeleżała jakieś pół roku służąc jako elegancki zbieracz kurzu zza szafy. No, ale kiedy dowiedziałam się o tej wymiance zorganizowanej w Diabelskim Młynie, stwierdziłam, że nadszedł odpowiedni moment, żeby folię wreszcie wykorzystać. Jako wymiankową parę wylosowałam wspaniałą AgnieszkęBe, od której dostałam te przepiękne magnesiki w cudownych letnio-kuchennych kolorach. Znalazłam już dla nich stosowne miejsce na lodówce.




Ja przygotowałam dla Agnieszki zestaw: notatnik w kształcie taga i cztery minimagnesiki w podobnym stylu. W ostatnim czasie maltretuję jeden (dość popularny) komplet stempli i jeden zestaw papierów i jakoś nie potrafię uwolnić się od tych wzorów i kolorów. Do tego papierowe koronki, dużo darcia i szarpania, trochę przeszyć, embossingu, złota farba dla zaakcentowania niektórych elementów i maleńkie perełki, których nigdy dość ;-) Całość wygląda tak:





Magnesy wszystkich osób biorących udział w wymiance można zobaczyć tu. Zabawa jest świetna, więc na pewno wezmę w niej udział kolejny raz :-)

Buziaki :-*

poniedziałek, 20 czerwca 2011

ATeCiakowo

Oj, jak dawno mnie tu nie było ;-)

Dzisiaj dwa ATC będące wynikiem testowania nowych stempli zakupionych na sobotnim zlocie. Pierwsze na wyzwanie Scrapujących Polek, na którym trzeba było stworzyć ATC z własnym tłem, bez użycia papierów do scrapbookingu. Moje powstało dzięki tuszom distress w odcieniach brązu, czekoladowemu tuszowi kredowemu, złotej farbie akrylowej, białemu i złotemu pudrowi do embossingu i liquid pearls w kolorze biszkoptowym.


Drugi dzisiejszy ateciak został przygotowany na wyzwanie Nordstrjerny na blogu Craft Artwork. Przygotowałam ATC w odcieniach brązu z jednym barwnym acentem - zielono=niebieskim motylem potraktowanym grubą warstwą glossy accents. Nie muszę dodawać, że wyzwanie nosi tytuł "ATC z owadem" ;-)


Buziaki :-*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...